Dzieci księży Marta Abramowicz Krytyka polityczna

Autorka tej niewielkiej książki powiedziała głośno i wyraźnie to o czym wiedzą wszyscy. Kto jednak szuka w niej skandalizujących opowieści zawiedzie się srodze. Skomplikowane życiowe sytuacje są opowiedziane z dużym taktem i empatią.

„Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica” to książka, która choć ukazała się niedawno narobiła sporo zamieszania. Jedna z agencji wynajmujących billboardy uznała, że jej okładka jest obsceniczna, więc nie wywiesi reklamy książki. (My tak nie uważamy, więc prosimy bardzo – przyglądajcie się okładce do woli). Tu i ówdzie słychać głosy o bezpardonowym ataku na Kościół, bądź szukaniu taniej sensacji. W takich warunkach trudno po tę książkę nie sięgnąć, choćby po to, by przekonać się osobiście ile prawdy jest w tym co mówią.

I co? I nic nowego pod Słońcem, prawdę powiedziawszy. Tyle, że napisane, wydrukowane, jawne. Może stanowić przyczynek do rozmowy, przedmiot krytyki lub zwyczajnego hejtu. Ale JEST. Tak konkretnie i cieleśnie jak księżowskie potomstwo.

Szukając ojca

Otwierałam tę książkę z mieszanymi uczuciami. Bo z jednej strony: jasne, że księża ślubujący celibat dzieci mieć nie powinni (no, bo skąd), ale mają (i to nie metodami cudownymi), co bez wątpienia stanowi jakiś problem. Z drugiej strony mężczyzn w sutannach czy bez, którzy mają dzieci poza oficjalnym związkiem jest bez liku, podobnie jak kobiet pakujących się w beznadziejne romanse. Miałam przekonanie, że równie dobrze książka mogłaby mieć tytuł „Dzieci malarzy. Nasza wspólna tajemnica”, „Dzieci inżynierów…” itd.

Marta Abramowicz postawiła jednak tezę, że różnica jest fundamentalna. I tkwi właśnie w tajemnicy, dotrzymywanej przez wszystkich: milczeniu, szeptach po kątach, dziwnych aluzjach. Ilustruje ją indywidualnymi historiami: dorosłych już dzieci księży próbujących się w odnaleźć w sytuacji i kobiet – matek, które związały się z kapłanami.

W tym miejscu, jeśli chce się być uczciwym trzeba zadać sobie samemu pytanie jak to jest. Nie wiedzieć kim jest własny ojciec, snuć podejrzenia nie znajdując potwierdzenia albo i wiedzieć, ale od dzieciństwa żyć z nałożonym nie wiadomo dlaczego obowiązkiem milczenia. Jak to jest wychowywać dziecko z piętnem hańby, z poczuciem rozczarowania i porzucenia. O tym mówią bohaterowie książki Marty Abramowicz.

Kto się boi Kościoła?

Ale pytanie jakie stawia autorka sięgają dużo dalej. Jak to się stało, że księża Kościoła katolickiego dość powszechnie nie przestrzegają celibatu? Dlaczego sam Kościół nie zwalnia księży- ojców do „cywila”? Dlaczego zdaje się nie widzieć problemów partnerek księży i ich dzieci?

Marta Abramowicz szuka odpowiedzi w rozmowach z naukowcami: antropolożką i badaczką polskiej kultury profesor Joanną Tokarską- Bakir, historykiem – profesorem Tomaszem Stryjkiem i profesorem Tomaszem Polakiem – dyrektorem Pracowni Pytań Granicznych na UAM w Poznaniu, wcześniej – pod nazwiskiem Węcławski m.in. rektorem poznańskiego Arcybiskupiego Seminarium Duchownego

I choć rozmowy te zdecydowanie przybliżyły do odpowiedzi na pytanie jak mogło do tego wszystkiego dojść, czułam wciąż rodzaj niedosytu. Nurtowało mnie też pytanie, dlaczego u diabła, te wszystkie sprawy miałyby obchodzić kogoś kto z Kościołem katolickim nie ma nic wspólnego.  Na to ostatnie pytanie być może udzielił odpowiedzi prof. Polak w czasie spotkania z autorką w poznańskim Teatrze Ósmego Dnia. Powiedział mianowicie „bo wszyscy w Polsce się Kościoła boją”. Czy tak jest faktycznie? To pole do dyskusji. Mnie to stwierdzenie kazało zadać sobie pytanie o granicę, za którą szacunek dla uczuć religijnych zmienia się w uległość wobec instytucji.

Myślę, że warto po tę książkę sięgnąć. Nie po to, by odkrywać jakieś Ameryki. Jeśli ktoś nie żył dotąd w całkowitej izolacji od rzeczywistości, tutaj ich nie znajdzie. Ale warto spojrzeć z pewnego dystansu na to co już znane. Nazwać. Ustosunkować się. Bo to tajemnica szkodzi. Gdy zniknie – dla wielu zacznie się przynajmniej normalniejsze życie.

Marta Abramowicz, „Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica”, Wydawnictwo Krytyka Polityczna

Moja ocena to 7/10

A Wy jak oceniacie tę książkę?

Głośno o przemilczanym. „Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica”
9 (90%) 2 votes

 

Gdzie kupić?

Total
35
Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*